Rytuał Obfitości pod patronatem Jowisza
Są takie momenty, w których przestajesz prosić o to, żeby wystarczyło, i zaczynasz prosić o to, żeby było dobrze. Jeśli czytasz to zdanie i coś w Tobie przytaknęło, ten rytuał powstał dla Ciebie.
To praktyka rozpisana na dwanaście miesięcy, w której prosisz o konkretne finansowe błogosławieństwo na każdy z nich. Nie o „więcej pieniędzy” i nie o „żeby się jakoś ułożyło”. O konkret, miesiąc po miesiącu, z Twoją własną ręką i Twoim własnym głosem.
W trakcie rytuału tworzysz przedmiot mocy, który zostanie z Tobą na cały rok i będzie Ci przypominał, na co się umówiłaś. To nie jest wieczór przy świecy, po którym wracasz do starego życia. To roczna umowa.
Jowisz, planeta ekspansji, szczęścia, wzrostu i błogosławieństwa. Jowisz powiększa wszystko, czego dotknie. Nie targuje się i nie liczy po złotówce. Daje z rozmachem, pod jednym warunkiem: musisz powiedzieć mu jasno, o co prosisz.
Jowisz przechodzi przez jeden znak zodiaku przez około dwanaście miesięcy. Ten rytuał jest zbudowany dokładnie na tym rytmie, dlatego pracujesz z pełnym cyklem, a nie z jego wycinkiem.
Jest w nim jeszcze drugi, rzadziej opisywany wątek: obfitość, która przychodzi przez komunikację. Polecenia z ust do ust, rozgłos wokół tego, co robisz, inspiracja do działań marketingowych i Twoja widoczność w sieci. Jowisz lubi, kiedy się o Tobie mówi.
Dla Ciebie, jeśli prowadzisz swoją działalność i masz dość zgadywania, czy ten miesiąc będzie dobry.
Dla Ciebie, jeśli zarabiasz przyzwoicie, ale czujesz, że utknęłaś na jednym poziomie i nie wiesz, jak z niego zejść wyżej.
Dla Ciebie, jeśli wstydzisz się nazwać kwotę, o którą naprawdę chodzi. To najważniejsza grupa. Ten rytuał zmusza Cię do wypowiedzenia jej na głos dwanaście razy.
Dla Ciebie, jeśli lubisz magię, która wymaga od Ciebie czegoś więcej niż zapalenie świeczki.
Nie jest dla Ciebie, jeśli szukasz rytuału, który ma zadziałać zamiast Ciebie.
Jasność. Po raz pierwszy zobaczysz swoją drogę finansową rozpisaną na konkretne liczby, a nie na nadzieje.
Kierunek. Dwanaście kwot to dwanaście punktów, do których dążysz, każdy trochę wyżej.
Ruch. Po tym rytuale zwykle przychodzą propozycje, rozmowy i pomysły, których się nie spodziewasz. Czasem przychodzi też impuls do poważnej zmiany, bo wyższa kwota to zwykle inny sposób pracy.
Odwagę. Brzmi miękko, a jest najtwardszym efektem tej praktyki. Kwota, którą wypowiesz na głos przy świecy, przestaje być nieprzyzwoita. Staje się po prostu Twoja.
Zakotwiczenie. Przedmiot, który stworzysz, będzie z Tobą przez dwanaście miesięcy i nie pozwoli Ci zapomnieć.
Otrzymujesz kompletny, gotowy do samodzielnego wykonania rytuał w pliku do pobrania i wydruku.
W środku znajdziesz pełną listę potrzebnych składników, opis przygotowania świętej przestrzeni, wszystkie kroki rytuału w kolejności, gotowe formuły do wypowiedzenia na głos oraz osobną, jasną instrukcję wyliczenia dwunastu kwot, żebyś nie musiała zgadywać, od czego zacząć i gdzie skończyć.
Do tego dostajesz tabelę na cały rok, dziennik obserwacji z pytaniami na każdy miesiąc, instrukcję comiesięcznej opieki nad przedmiotem, który stworzysz, oraz osobną część o domknięciu cyklu po dwunastu miesiącach. Ta ostatnia rzecz jest w rytuałach pomijana najczęściej, a bez niej praca zostaje otwarta.
Sam rytuał zajmuje około godziny. Potem wracasz do niego raz w miesiącu, na kilka minut. Przez dwanaście miesięcy.
W czwartek, czyli w dzień Jowisza. To jedyny twardy warunek.
W pliku znajdziesz dodatkowo trzy sposoby na wzmocnienie tego terminu, w tym wskazówkę, jak trafić w godzinę planetarną Jowisza. Jeśli jednak masz w tym tygodniu tylko zwykły czwartkowy wieczór, to wystarczy. Reszta jest bonusem, nie przepustką.
Pracujesz z ogniem, więc w pliku dostajesz komplet zasad bezpieczeństwa.
Pracujesz też z prawdą o swoich pieniądzach, a to bywa trudniejsze niż ogień. Kwoty zapisujesz wyłącznie dla siebie. To Twoja umowa z Jowiszem i nie potrzebuje świadków.
I rzecz ostatnia, powiem Ci ją wprost jako tarocistka. Ten rytuał nie zastępuje decyzji, które podejmujesz w świecie materialnym. On je otwiera, przyspiesza i oświetla. Resztę drogi przechodzisz sama i właśnie dlatego to działa.
Dwanaście bram. Dwanaście miesięcy. Jedna decyzja, żeby je otworzyć.
Ten rytuał jest częścią cyklu „Magia w Twoim domu”. Serii bezpiecznych, prostych praktyk, które możesz wykonywać samodzielnie, w zaciszu swojego domu.
Każdy z nich został stworzony po to, żeby przywracać poczucie sprawczości, porządkować energię codzienności i wzmacniać Twoje granice.
Nie pracujemy tu z lękiem ani z narracją typu „coś jest ze mną nie tak”.
Pracujemy z uważnością, intencją i konkretnym działaniem, które realnie wpływa na to, jak się czujesz i jak funkcjonujesz. Ich celem jest przywracanie kontaktu ze sobą.
Bez przesady. Bez chaosu. Bez odklejenia. Bez presji czy zbędnej komplikacji.
Za to z efektem, który zostaje.
Dodam, że wszystkie są przeze mnie przetestowane, ale miej świadomość, że robisz je na własną odpowiedzialność.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak pracuję rytualnie wraz z innymi, zapraszam do Patreona. W progu Księżyc przynajmniej 2 razy w miesiącu prowadzę rytuały na żywo.
O mnie - Kim jest Tarocistka Beata?
Polityka prywatności i plików cookies
Copyright 2022 Tarocistka Beata
Beata Herezo, prowadząca działalność godpodarczą pod firmą "Usługi Ezoteryczne Beata Herezo", ul. SIkorskiego 16/2, 74-240 Lipiany, NIP: 853-125-31-81, REGON: 383179924.